Nikiszowiec od kilku lat przeżywa prawdziwy renesans. Ta wyjątkowa część Katowic przyciąga ludzi swoją ceglaną architekturą i historią robotniczego osiedla zbudowanego dla górników kopalni Giesche, później Wieczorek. Dziś oprócz spacerowiczów i fotografów pojawiają się tu także smakosze. Bo Nikiszowiec coraz mocniej zaznacza się na gastronomicznej mapie Śląska. A ja zabieram Cię dziś do miejsca, w którym króluje grill i dobre mięso – do Żebrowni.
Królestwo grilla w Katowicach
Z zewnątrz Żebrownia jest dość niepozorna i nie zapowiada tego, co czeka w środku. A wnętrze? Nowoczesne, ciepłe i pełne neonów, które budują przyjemną atmosferę. Widać, że twórcy Żebrowni przywiązują dużą wagę do wizerunku miejsca. Obsługa ubrana w flanelowe koszule dodaje temu miejscu lekko drwalskiego charakteru. Już po kilku minutach widać, że grill nie oznacza tu zwykłej karkówki na ruszcie. To bardziej nowoczesne podejście do tego, co kochamy w wiosenno-letnich ucztach. Jak wypada menu? Bardzo zachęcająco!

Karta w Żebrowni nie jest przeładowana. Skupia się na propozycjach opartych głównie na wieprzowinie i wołowinie. Lokal obrał bardzo konkretny kierunek kulinarny, dlatego to miejsce przede wszystkim dla miłośników solidnych, grillowych smaków. I powiem wprost – takie wyspecjalizowanie się uważam za bardzo dobrą decyzję. Jasne, nie będzie to restauracja dla każdego. Ale dla fanów mięsa z grilla to kierunek niezwykle kuszący.
Nie ukrywam – żeberka darzę sporą sympatią. Najczęściej trafiam jednak na wersję wieprzową, dlatego w Żebrowni postanowiłem skorzystać z okazji i spróbować innego kierunku. Na mój stół trafiło żebro wołowe z sosem Jack Daniels.
Okazały kawał żebra wołowego
Do żebra dorzuciłem frytki belgijskie i colesław z czerwonej kapusty. Mimo pełnej sali obsługa i kuchnia działały bardzo sprawnie – jedzenie pojawiło się na stole zaskakująco szybko. A widok, który się przede mną pojawił? Dokładnie taki, jakiego oczekuje każdy fan grillowanego mięsa.

Wszystkie trzy elementy tego obiadu zasługują na uwagę. Zacznijmy od dodatków, bo ich drugoplanowa rola jest tylko pozorna. Żebrowania stawia na świeżość i jakość. Bardzo dobry colesław z czerwonej kapusty dodaje posiłkowi odrobiny lekkości, a duże kawałki frytek belgijskich zaskakują smakiem i chrupkością – to zdecydowanie nie są mrożone frytki, jakie serwuje wiele lokali. Niby dodatki, ale w ostatecznym rozrachunku podnoszą poziom całego dania. Katowicka Żebrowania pochodzi do swojego menu na poważnie i naprawdę dba o detale.
Teraz czas na głównego bohatera tego obiadu — okazałe żebro wołowe z sosem Jack Daniel’s. To mięso potrafi zrobić wrażenie. Idealnie odchodzi od kości, a jego delikatność naprawdę potrafi zachwycić. Dla fana wołowiny to bardzo satysfakcjonujące doświadczenie, bo w każdym kęsie czuć głębię smaku. I choć samo danie prezentuje się świetnie, najważniejsze jest to, że równie dobrze smakuje. Ci drwale z Żebrowni to artyści grilla.
Żebrownia to grill w wersji premium
Żebrownia ma bardzo konkretny pomysł na siebie i doskonale się w nim odnajduje. Serwowane przez nich smaki usatysfakcjonują nawet wybrednego fana mięsa z grilla. To miejsce jest doskonałym dodatkiem do unikatowego Nikiszowca. Chcesz doświadczyć grilla w wersji premium? Wbij w GPS adres Żebrowni i ruszaj!
Dziękuję za wizytę na mojej stronie! Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami, to zapraszam na mój profil Instagram – @recenzujem.pl.
Sprawdź również inne lokale:
Restauracja Żebrownia – Katowice
ul. Zamkowa 2C
40-413 Katowice